Przykład kamery spidercam - fot. D@LY3D CC BY 2.0
Podczas meczu Legii Warszawa z Wisłą Kraków telewidzowie meczu mieli okazję zobaczyć mecz z nietypowej strony. Nad stadionem krążył niezbyt często spotykany w Polsce - o ile nie był to jego debiut - spidercam.

Spidercam to kamera umieszczona na rozciągniętych nad płytą boiska linach. Porusza się niczym pająk (stąd nazwa) i oferuje bardzo ciekawe ujęcia. Cel to oczywiście ubogacenie widowiska sportowego i jego odbioru prze telewidzów. Efekt można zobaczyć poniżej.


Oczywiście to nie pierwszy przypadek, gdy nowoczesna technologia ma podnieść komfort odbioru i jakość przeżyć telewidzów. Już kilka lat temu telewizje romansowały z kamerami slow motion. Ich zastosowanie miało pozwolić dostrzec każdy detal zmagań sportowców. Tak jak na filmie poniżej.


Pojawienie się spidercam spowodowało jednak, że doszło do konfliktu interesów pomiędzy... kibicami na stadionie a kibicami przed telewizorami. Okazało się, że latająca kamera daje piękne ujęcia, ale może zasłaniać boisko. Jako, że byłem na meczu Legii z Wisłą potwierdzam, że zdarzały się sytuacje, w których nie widziałem dobrze akcji, bo zasłaniał mi ją spidercam. Nie działo się to zbyt często, ale siedziałem na trybunie prasowej, która jest oddalona od murawy.

Pod wpisem o kamerze na twitterowym koncie Ekstraklasy nie brakuje jednak wypowiedzi kibiców ze stadionu, którzy mieli problem z oglądaniem meczu.




Jako, że ujęcia ze spidercam są bardzo interesujące i podnoszą jakość odbioru meczu, trzeba mieć nadzieję, że uda się pogodzić interesy kibiców na stadionie i kibiców przed telewizorami. Oczywiście tak, żeby nikt nie był poszkodowany.

Zdjęcie we wpisie: fot. D@LY3D CC BY 2.0
 

Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment