fot. Paolo Camera CC BY 2.0
Istniejąca w Polsce Fundacja na rzecz Nauki Polskiej, posługuje się hasłem "Wspierać najlepszych, aby mogli stać się jeszcze lepsi". Obserwując kolejne edycje raportu Deloitte Football Money League, można dojść do wniosku, że współczesną piłkę nożna dobrze opisuje hasło "Wspierać bogatych, aby stawali się jeszcze bogatsi".

W edycji Football Money League 2016 zachwycano się, że pierwszy raz w historii trzy czołowe kluby rankingu zanotowały przychód powyżej 500 mln euro. Poziom, który w 2016 r. był czymś praktycznie niewyobrażalny, rok później jest już niemal normą. Przychodem przekraczającym 500 mln euro może pochwalić się już sześć klubów.

Kolejne edycje raportu Deloitte, to kolejne lata wzrostu przychodów w świecie piłki nożnej. O ile w 2016 r. do zajęcia miejsca w czołowej 20 niezbędny był przychód na poziomie 144,1 mln euro (Everton), to rok później granica została przesunięta o blisko 30 mln euro. Mistrz Anglii Leicester City potrzebował 172,1 mln euro przychodu, by zając ostatnie miejsce w zestawieniu. Przy takich wzrostach - w pierwszej 20 zestawienia nie ma klubu, który w edycji z 2017 r. miałby niższe przychody niż w edycji z 2016 r. - nie dziwi fakt, że przychód 20 najlepiej zarabiających klubów zwiększył się o 12 procent i wyniósł 7,4 mld euro.



W tym finansowym wyścigu, który obrazują kolejne edycje Football Money League, pocieszający jest jeden fakt. Niezmiennie nie jest możliwe, żeby prawdziwie duże przychody były generowane przez klub, który nie osiąga mniejszych lub większych sukcesów sportowych. Dobra postawa na boisku, cały czas jest konstytutywnym elementem dobrej sytuacji w klubowej kasie. Potwierdza to przykład przywołanego już Leicester City. Dopiero mistrzostwo Anglii i awans do Ligii Mistrzów pozwolił na wdarcie się do zestawienia klubów o największych przychodach.

Osobną sprawą pozostaje jednak fakt, że finansowa czołówka staje się coraz bardziej hermetyczna. Anglia, Hiszpania, Niemcy, Włochy, Francja - wielka piątka bardzo niechętnie wpuszcza do siebie kluby z innych krajów. 

Pełną wersję raportu można przeczytać na stronie internetowej Deloitte.

Zdjęcie we wpisie: fot. Paolo Camera CC BY 2.0



Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment