Okładka książki "Stan futbolu" Krzysztofa Stanowskiego
Krzysztof Stanowski przyzwyczaił już odbiorców, że jest dziennikarzem sportowym, który nie jest zwolennikiem subtelnego uprawiania zawodu. Lubi przywalić z grubej rury, co zjednuje mu i zwolenników, i wrogów. Ale jednocześnie to autor, który ma dużą swobodę pisania. Potwierdził to w swojej najnowszej książce "Stan futbolu. Tajemnice boiska, szatni i piłkarskich gabinetów".

Choć to już czwarta książka na koncie Stanowskiego, to pierwszy raz nie spisywał wspomnień innych (Wojciech Kowalczyk, Andrzej Iwan, Grzegorz Szamotulski), a zdecydował się na autorską publikacje. Lektura wcześniejszych tytułów pozwalała przypuszczać, że "Stan futbolu" będzie szybko pochłanianą pozycją. Najwyraźniej musieli wierzyć w to czytelnicy, którzy zamówili 2 tys. egzemplarzy książki, gdy znany był tylko jej tytuł. O większym wyrazie uznania autor może chyba tylko marzyć.

Sam "Stan futbolu" zbudowany jest wokół serii pytań, na które odpowiada autor. I znów dostajemy książkę w podobnym stylu co wcześniejsze publikacje Stanowskiego, będące zapisem wspomnień Kowalczyka i Szamotulskiego. Wiele tu anegdot i zakulisowych historii ze świata polskiej piłki nożnej. Czytelnicy faktycznie poznają tajemnice boisk, szatni i piłkarskich gabinetów. Dodatkowym smaczkiem są także sekrety ze świata dziennikarstwa sportowego. Te mogą być jednak zbyt branżowe, dla ludzi spoza środowiska.

Stanowski obiecał ujawnienie pewnych piłkarskich tajemnic i słowa dotrzymał. Na pewno wypadł w tej roli lepiej niż anonimowy autor książki "Futbol obnażony. Szpieg w szatni Premier League". Tam z wielkiej chmury był mały deszcz. W "Stan futbolu" smaczków natomiast nie brakuje.

I właśnie nagromadzenie wspomnianych smaczków oraz ciepłe przyjęcie przez czytelników, może spowodować, że "Stan futbolu" doczeka się kolejnych tomów. Wszak autor nie wystrzelał się z wszystkich tajemnic i nadal ma czym zaskakiwać czytelnika. 

Wolałbym jednak, żeby zamiast pracować nad kolejną książką w klimacie "Stanu futbolu", Stanowski publikował ją w formie swoich cotygodniowych felietonów na weszlo.com. Książkę połknąłem w dwa wieczory i żałowałem, że to już ostatnia strona. Taki już urok stylu pisania autora. Ale dla mnie najlepszą książką Stanowskiego jest niezmiennie opowieść o Andrzeju Iwanie pt. "Spalony".

"Spalony" jest książką dla czytelnika pełną sprzeczności. Z jednej strony z zapałem pochłaniamy kolejne strony, bo opowiadana historia jest bardzo wciągająca. Ale co chwilę towarzyszy nam także chęć odłożenia książki na półkę i nie wracania do niej już nigdy. Piłka i życie piłkarza, które przedstawia Iwan w niczym nie przypominają opowieści o wymuskanych i lalusiowatych zawodnikach, które często przedstawiają nam media.
I właśnie pokazując, że potrafi pisać na takim poziomie jak w "Spalonym", Stanowski przekonał mnie, że "Stan futbolu" to nie jest szczyt jego umiejętności. Nawet, gdy czyta się go bardzo przyjemnie.

Tytuł: Stan futbolu. Tajemnice boiska, szatni i piłkarskich gabinetów
Autor: Krzysztof Stanowski
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 407
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czerwone i Czarne
Cena: 35-40 zł


Okładka książki "Stan futbolu"


Przeczytaj recenzje innych książek 




Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment