HardaSuka - gdy twardziele są jak mali chłopcy

HardaSuka 20164,5 km do przepłynięcia w wodach zalewu. 225 km do przejechania rowerem po górskich drogach. Na zakończenie 55 km biegu również po górach. Całość zajmie ci kilkadziesiąt godzin. Jasne jest więc, że część trasy będzie musiał przebyć po ciemku. Czy jesteś gotowy podjąć to wyzwanie?

Przywołane we wstępie wyzwanie, to wcale nie wymysł chorego sadysty. To pytania, które muszą postawić przed sobą śmiałkowie, zastanawiający się nad wzięciem udziału w prawdziwie ekstremalnej odmianie triathlonu. Już sama jego nazwa mówi bardzo wiele - HardaSuka. W tym roku odbędzie się druga próba rzucenia wyzwania HardejSuce. W 2015 r. w jej oczy spojrzeli pierwsi śmiałkowie. Oto opis jednego z nich.
HardaSuka 2015 to było spontaniczne wyzwanie, które każdy rzucał sam sobie... 4,5 km nocnego pływania w zimnych wodach Zalewu Orawskiego, 220 km rowerem wokół Tatr i na koniec 55 km biegiem tatrzańską granią. Krótko mówiąc szaleństwo. HardaSuka Ultimate Triathlon Challenge.
Ponad 25 osób o tym myślało. 5 spróbowało. Po morderczych zmaganiach 3 dotarły do mety. Mimo mocno spowalniających bieg opadów deszczu i gęstej mgle, pierwszy na umownej mecie w Morskim Oku zameldował się Artur Kurek z czasem 25 godzin 20 minut. 10 godzin po nim pojawili się tam również Jędrek Maćkowski i Marcin Wernik. Pozostali dwaj śmiałkowie wycofali się w trakcie wyścigu.


Jeżeli Wam się spodobało, to macie szansę się zapisać. Wszystko znajdziecie na stronie http://www.hardasuka.pl/ A ja naiwny myślałem, że bieg pod górę to szczyt ekstremum.



Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment