fot. Create-Learning Team Building & Leadership CC BY 2.0
W nieco szowinistycznym żarcie odpowiedź na pytanie "Dlaczego tak mało kobiet gra w piłkę nożną?" brzmi "Bo trudno znaleźć 11 kobiet, które chcą być identycznie ubrane". Można dyskutować z poziomem przywołanego żartu, ale nie można nie zauważyć, że w sportach zespołowych bardzo wiele zależy od osób, które tworzą drużynę.

W jednym z klasycznych eksperymentów psychologicznych Salomon Asch udowodnił, jak wielka siła tkwi w grupie. Choć osoby badane znały prawidłową odpowiedź na zadawane przez eksperymentatora pytanie o długość linii, to pod wpływem grupy decydowały się na udzielanie błędnej odpowiedzi. Wszystko dlatego, że nie chciały się wyłamywać z jednomyślnej opinii grupy. Co więcej - rozmowy przeprowadzone z osobami badanymi po badaniu dowodziły, że niektóre z nich były pewne, że same są w błędzie. Posuwały się nawet to podejrzeń, że mają problemy ze wzrokiem.

Na poniższym filmie można zobaczyć przebieg całego eksperymentu. Jasne staje się wówczas, że udzielenie prawidłowej odpowiedzi jest banalne. Jednak nawet w tak łatwej sytuacji, jednostka ulega presji grupy.


Wykonajmy prosty zabieg - grupę zastąpmy zespołem sportowym. Mechanizmy psychologiczne pozostaną takie same. Jednostce trudno przeciwstawić się grupie. Dążąc do akceptacji, jednostka jest gotowa na konformistyczne zachowania, byle tylko nie pozostawać na obrzeżach grupy. 

Pisząc o Ondreju Dudzie, zwracałem uwagę jak wielkie wsparcie może dawać znajoma osoba w nowym środowisku. Nowe środowisko to nic innego, jak kolejna grupa społeczna, w której przychodzi nam żyć. Badanie Ascha wykazało, że tendencja do udzielania błędnej odpowiedzi maleje, jeżeli w grupie znajdzie się sprzymierzeniec. Jest nim osoba, która udziela innej odpowiedzi niż reszta grupy. Tym samym rozbija moc jej jednomyślności. Ale o wsparcie wcale nie jest tak łatwo.


Zamieszczony powyżej fragment rozmowy pomiędzy dziennikarzem Weszlo.com Tomaszem Ćwiąkałą a piłkarzem Legii Warszawa Jakubem Rzeźniczakiem doskonale obrazuje przywołane powyżej poglądy. Wymiana zdań dotyczy Orlando Sa, który choć regularnie strzela bramki, to w barwach Legii nie gra za często. Rzeźniczak - świadomie lub nieświadomie - pokazał, że drużyna, a więc grupa społeczna, z pewnych względów nie akceptuje osoby portugalskiego napastnika. 

Nie wiemy czemu tak się dzieje w Legii z Sa, ale możemy mieć pewność, że siła grupy nie pozwoli na funkcjonowanie w jej ramach "odszczepieńca". Sa jest odszczepieńcem. Tak samo jak ostatnio został nim w piłkarskiej reprezentacji Polski Jakub Błaszczykowski. Nawet jeżeli nie wszyscy członkowie obu wymienionych grup - Legia Warszawa i reprezentacja Polski - zgadzają się z rolą kozła ofiarnego dla Sa i Błaszczykowskiego, to konformistyczne ulegają wpływowi grupy. Znając badanie Ascha, wiemy, że wyrażenie własnego zdania to bardzo trudne zadanie. Jednomyślność grupy pokonuje jednostkę.

Zdjęcie we wpisie: fot. Create-Learning Team Building & Leadership CC BY 2.0



Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment