Dlaczego lubimy sport? Wieczna rywalizacja

Piłkarze Szachtara Donieck na zgrupowaniu w Hiszpanii w 2008 r. - fot. Tomasz Janus/sportnaukowo.pl
Kibicowanie danej drużynie sportowej to w wielu rodzinach tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Swoista sztafeta kibicowskich pokoleń może funkcjonować, bo drużynowa rywalizacja sportowa nie kończy się z zakończeniem kariery sportowca. To dużo więcej. To wieczna rywalizacja. I to kolejny powód "Dlaczego lubimy sport"?.

Odpowiedź nr 4 - wieczna rywalizacja

6 marca 1958 r. w katastrofie lotniczej zginęło wielu piłkarzy Manchesteru United. Była to tragedia również na poziomie sportowym. Klub jednak nie przestał istnieć. Choć na świecie nie było dużej części jego najważniejszych "pracowników", w ich miejsce pojawili się nowi. United z mozołem powracał do krajowej i europejskiej czołówki. W końcu udało mu się zakończyć to sukcesem.

Gdy karierę sportową kończył Adam Małysz, dla części kibiców skończył się okres zainteresowania skokami narciarskimi. Bez znaczenia był dla nich fakt, że niemal natychmiast jego miejsce zajął Kamil Stoch. Wszystko dlatego, że byli fanami Małysza - konkretnego zawodnika, który nie był członkiem żadnej drużyny. Rywalizował w konkurencji do bólu indywidualnej. Kariera każdego sportowca musi się zaś skończyć. Jeżeli uprawiał sport indywidualny - można powiedzieć górnolotnie, że kończy się pewna epoka. W konkurencjach indywidualnych nie ma więc mowy o wiecznej rywalizacji.

Zdecydowanie inaczej sprawa przedstawia się w konkurencjach drużynowych. Sportowcy, trenerzy, sponsory - można ich porównać do narzędzi, które są wykorzystywane przez klub. Ten staje się tu bytem, który niemal przekracza ramy czasowe. Trwa w pewien sposób mając ograniczenia czasowe za nic. Trwa na przekór wszelkiej skończoności rzeczy materialnych. Niektóre kluby sportowe trwają w ten sposób już ponad 150 lat.

Być kibicem jednej drużyny przez całe życie. Przez kilka dekad emocjonować się jej meczami. Pozostać wiernym tej jedynej. Czy to nie piękne? Czy wieczna rywalizacja nie jest centrum samego sportu? I czy taki sport można nie lubić?




Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment