Jak stereotypy wywołują agresję na trybunach

Kibice FK Moskwa podczas meczu z Legią Warszawa w 2008 r. - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Stereotypy, uprzedzenia i dyskryminacja to grupa przekonań i zachowań, która nie pozostaje bez wpływu na agresywne zachowania kibiców sportowych. Uproszczone i nieobiektywne spostrzeganie oraz ocenianie innych osób może skutkować agresywnym zachowaniem wobec nich.

Stereotypy, czyli uproszczone przekonania na temat członków innych grup społecznych, towarzyszą nam każdego dnia. Nawet jeżeli się z nimi nie zgadzamy, to zdajemy sobie sprawę z funkcjonowania stereotypów odnoszących się do osób określonej płci, rasy, wyznania, orientacji seksualnej itp. Rzadko natomiast zdajemy sobie z tego sprawę, ale stereotypy mogą być także pozytywne (np. stereotyp pracowitych Azjatów). Zdecydowanie częściej stereotypy mają na celu podkreślenie negatywnych cech przedstawicieli danej grupy. Szczególnie, gdy chodzi o rywalizację sportową.

Jedną z przyczyn powstawania stereotypów jest chęć zapewnienia korzyści swojej grupie. Nie musi być to tylko korzyść materialna. Jeżeli dwie lub więcej grup rywalizują o te same korzyści, mamy do czynienia z teorią rzeczywistego konfliktu grupowego. Rywalizacja zaostrza się, gdy korzyści, o które idzie gra, są niepodzielne. Tu po raz pierwszy dochodzimy do świata sportu. Niemal zawsze wygrana jest w nim niepodzielna. Co więcej - na jednego wygranego przypada więcej niż jeden przegrany.  Jest więc o co walczyć. Jest też powód do postrzegania rywali w sposób stereotypowy.

Stereotypy skutkują niedokładnym postrzeganiem innym ludzi - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Stereotypy skutkują niedokładnym postrzeganiem innym ludzi - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl

Stereotypowe postrzeganie przedstawicieli innej grupy społecznej nie byłoby jednak możliwe bez stereotypizacji. Pod pojęciem tym rozumiemy oszczędny poznawczo sposób zbierania informacji na temat innych. W celu zaoszczędzenia sobie trudu poznawania wszystkich przedstawicieli danej grupy, przyjmujemy, że wszyscy są w niej tacy sami. Grupa jawi się nam jako jednorodna. Wystarczy więc poznanie jednego jej członka, żeby zdobyć informację o całej grupie. Po co poznawać wszystkich kibiców innej drużyny, skoro znamy jednego. I wiemy, że chce wygranej swoje grupy. Czyli jest wrogiem.

Jeżeli wiemy jak wygląda nasz stereotypowy rywal do walki o niepodzielną korzyść - wygraną w sporcie - to do gry wchodzi samospełniające się proroctwo. Wiedząc, że kilka grup stara się o to samo dobro, zaczynamy przewidywać, że konkurencja będzie duża. Jeżeli oczekujemy, że pojawią się rywale do zdobycia pożądanego przez nas dobra, zaczynamy traktować ich w sposób wrogi. Nasza wrogość i rywalizacyjne podejście trafia na tak samo myślących przedstawicieli innych grup społecznych. Oni również zaczynają traktować nas w sposób wrogi i rywalizować z nami. Mamy ich! Potwierdziły się nasze przewidywania. Sęk w tym, że zostało to wywołane przez samospełniające się proroctwo. Do całej eskalacji mogłoby w ogóle nie dojść, gdybyśmy innych grup nie postrzegali jaki rywali. U kibiców rywalizacja może zaś przyjąć formy agresji werbalnej i niewerbalnej. Oni nas zwyzywali? Zrobimy tak samo.

Stereotypy mogą skutkować agresją kibiców - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Stereotypy mogą skutkować agresją kibiców - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl

Nie można zapomnieć, że w sporcie rywalizacja toczy się pomiędzy przedstawicielami z tych samych (derby) lub różnych (np. rywalizacja na linii Bydgoszcz - Toruń) miast , krajów (zobacz Mecze, które zmieniły historię) czy wyznań (derby Glasgow). W takich sytuacjach poczucie przynależności do grupy jest bardzo silne. Grupa jest elementem, który pozwala zarządzać wizerunkiem własnej osoby. Należymy do niej, więc jesteśmy kimś wyjątkowym. A na pewno lepszym od członków innych grup, którzy dążą do tego samego celu co moja grupa. Całość oczywiście postrzegamy stereotypowo.

I tak błędne koło stereotypu się zamyka. Dobrych ludzi spotykają dobre rzeczy. Złych - złe. Wygrana potwierdza prawidłowość tego rozumowania. Jeżeli jednak nasza grupa przegrała? Szybko odnaleziony zostanie winny takiego stanu rzeczy, czyli kozioł ofiarny. Będzie nim konkurencyjna grupa społeczna. Przecież już dawno odkryliśmy, że są nastawieni wrogo do naszej grupy. Kłania się samospełniające się proroctwo. Trzeba więc znaleźć sposób odegrania się na nich. W końcu usiłują odebrać korzyści, które powinna zdobyć nasza grupa. Może trzeba będzie uciec się do agresji. No cóż - złych ludzi spotykają złe rzeczy. A tamta grupa jest cała zła. Kłania się stereotypizacja.



Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment