Dlaczego lubimy sport? Metafora rywalizacji

fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Dlaczego w 2014 r. tak bardzo cieszyliśmy się ze zwycięstwa naszych piłkarzy z Niemcami? Dlaczego wygrana z reprezentantami Rosji niemal zawsze smakuje w Polsce wyjątkowo? Wszystko dlatego, że sport to także jeden ze sposobów przeniesienia krwawej rywalizacji na pokojowy grunt. Metaforyczna rywalizacja to kolejny powód "Dlaczego lubimy sport"?.

Odpowiedź nr 3 - metafora rywalizacji
 
Podczas igrzysk olimpijskich w 1956 r. w meczu półfinałowym zawodów w piłkę wodną spotkały się reprezentacje Węgier i ZSRR. Mecz przeszedł do historii jako "krew w wodzie". Nazwa związana jest z krwią węgierskiego sportowca Ervina Zádora, która zabarwiła wodę w basenie. Do sytuacji doszło po jednym z wielu tego dnia starć pomiędzy zawodnikami obu zespołów.

Rywalizacja w Melbourne nie toczyła się tylko o awans do olimpijskiego finału. Niecały miesiąc wcześniej wojska ZSRR krwawo stłumiły węgierskie powstanie. Mecz w piłkę wodną stał się więc dogrywką do rywalizacji militarnej. Tym razem pokojowa rywalizacja sportowa stała się dosłownie krwawą rywalizacją, a obie drużyny postrzegały się nawzajem jak wrogów. I choć odbyło się bez ofiar, a wygrana Węgrów 4-0 nie miała wpływu na wynik militarnej potyczki, to piłkarze wodni uznani zostali przez swoich rodaków za bohaterów.

Nie inaczej było w 1986 r., gdy na mistrzostwach świata w piłce nożnej Argentyna pokonała 2-1 Anglię. Wygrana traktowana była jako rewanż za niedawną porażkę Argentyńczyków w wojnie o Falklandy (Malwiny). Pragnienie odegrania się na rywalach było tak wielkie, że gdy Diego Maradona zdobył gola ręką, uznano to za rękę Boga.

Sport i rywalizacja sportowa wiele razy jest okazją do udowodnienia swojej wyższości nad konkurentami. Nie zawsze chodzi jednak tylko o wyższość czysto sportową. To także okazja do pokazania, że nasza dzielnica, miasto czy kraj są tymi lepszymi. Nawet jeśli nie odnosimy sukcesów gospodarczych, ekonomicznych, militarnych czy politycznych. Wygrana daje okazję do zmiany tej sytuacji. Choć przez moment jesteśmy zwycięzcami. Nawet jeśli jest to tylko metafora prawdziwej rywalizacji, to chcemy poznać smak wygranej. A w sporcie rzeczywiście Dawid może pokonać Goliata. I dlatego lubimy sport.



Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment