fot. Tomasz Janus/sportnaukowo.pl
"Między 150 a 180 mln odtworzeń transmisji sportowych – to tak, jakby każdą z 30-tu kolejek polskiej Ekstraklasy oglądało ponad 3 razy więcej widzów" - to jedna z liczb  robiących największe wrażenie w raporcie PwC "Analiza wpływu zjawiska piractwa treści wideo na gospodarkę w Polsce".

W raporcie zajęto się zagadnieniem odbioru nielegalnych treści wideo przez internautów w Polsce. Pod uwagę brane były także transmisje z wydarzeń sportowych. Choć, jak zwracają uwagę twórcy raportu, różnią się one on innych treści wideo (filmy, seriale).
Szczególnym przypadkiem treści wideo są transmisje sportowe, dla których  kluczowa jest możliwość obejrzenia wydarzenia na żywo, a przesunięcie czasowe – poza szczególnymi przypadkami – jest dla odbiorcy niedopuszczalne. Największą wartością generującą przychód jest więc wyłączność, możliwość obejrzenia transmisji na żywo tylko w danym kanale telewizji płatnej lub otwartej.
Specyfika transmisji z zawodów sportowych widoczna jest także w korzystaniu z pirackich źródeł dostępu do nich. Okazuje się, że internauci w Polsce zdecydowanie częściej korzystają z nielegalnych źródeł w celu oglądania filmów i seriali niż oglądania relacji sportowych.
W zależności od typu treści wideo, od 50% (seriale, sport) do 73% (film) badanych korzysta zarówno z legalnych, jak i nielegalnych źródeł, przy czym nielegalne źródła są w tej grupie dominujące.

Badani najwięcej czasu poświęcają na oglądanie filmów z nielegalnych źródeł (13 godzin miesięcznie), a najmniej na oglądanie sportu (3,5 godziny miesięcznie).
Podane powyżej dane obrazuje następujący wykres:


Nie oznacza to jednak, że pirackie transmisje z zawodów sportowych nie mają negatywnych skutków finansowych. Te dotykają m.in. sportowców, kluby sportowe, związki sportowe, ale również producentów relacji telewizyjnych. Warto tu ponownie przywołać cytat z początku tekstu o liczbie pirackich odtworzeń w skali roku.
Między 150 a 180 mln odtworzeń transmisji sportowych – to tak, jakby każdą z 30-tu kolejek polskiej Ekstraklasy oglądało ponad 3 razy więcej widzów
Oczywiście otworzenia te nie dotyczyły tylko meczów polskiej Ekstraklasy. Można jednak domniemywać, że na polskie rozgrywki piłkarskie przypadało jednak wiele z nich. Tym bardziej, gdy weźmie się pod uwagę, że średnia oglądalność kolejek T-Mobile Ekstraklasy w sezonie 2012/2013 wynosiła 1,6 miliona widzów.

Warto zastanowić się dlaczego internauci decydują się na nielegalne - często o słabej jakości - transmisje. Odpowiedź na to pytanie zawiera wykres poniżej.


Autorzy raportu zwracają uwagę, że w przypadku odbiorców transmisji z wydarzeń sportowych, można mówić o specyficznych przyczynach, które motywują do sięgania do nielegalnych źródeł transmisji.
Rozkład przyczyn piractwa dla transmisji sportowych ma trochę inną strukturę niż dla filmów i seriali – stosunkowo ważną przyczyną dla sportu jest niedostępność treści w inny sposób niż poprzez wspomniane serwisy (13% respondentów wskazuje to jako główną przyczynę). Wynika to prawdopodobnie z tego, że osoby poszukują zazwyczaj konkretnej, jednej transmisji sportowej w danym czasie, zamiast szerokiego wyboru transmisji. W przypadku transmisji sportu, charakterystyczna jest również ich dostępność w telewizyjnych kanałach kodowanych i niewielki wybór innych źródeł dostępu.
Informacja ta nabiera dodatkowego znaczenia, gdy zestawimy ją z danymi, z których wynika, że część odbiorców płaci za dostęp do nielegalnych treści sportowych. Nie zmienia to jednak faktu, że ich bezpłatność jest najczęściej wskazywanym powodem sięgania po nielegalne transmisje.


Jeżeli więc wśród odbiorców pirackich treści sportowych, są osoby gotowe płacić za dostęp do nich, to z dużym prawdopodobieństwem można przewidzieć, że zapłaciliby także za ich legalne odpowiedniki. Tym bardziej, że płatne źródła oferują zazwyczaj produkt lepszej jakości i bez natrętnych reklam. W wielu sytuacjach potwierdza się jednak wniosek płynący z badania PwC - kibic sięga po pirackie transmisje, bo nie ma możliwości skorzystania z legalnych źródeł. Zaskakujące jest, że cały czas nikt nie zagospodarował tego rynku. Oczywiście poza pirackimi nadawcami, którzy już dawno czerpią z niego zyski.

Całe badanie można znaleźć na stronie internetowej PwC.



Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment