Stadion Narodowy w Warszawie - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Budowa nowych stadionów na Euro 2012 miała w Polsce zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Ci drudzy przewidywali, że po zakończeniu imprezy wielkie obiekty będą straszyły pustkami i trzeba będzie opłacać ich utrzymanie z publicznych pieniędzy. Ostatni miesiąc pokazuje, że władze Stadionu Narodowego w Warszawie dokładają starań, żeby taki los nie spotkał ich obiektu.

Od 16 sierpnia do 20 września 2014 r. na Stadionie Narodowym zorganizowanych zostało pięć dużych imprez sportowych. Nie jest to może oszałamiająca liczba, ale ciekawiej robi się, gdy zobaczymy, jak różny charakter, a co za tym idzie różne wymagania infrastrukturalne, miały te imprezy. A były one następujące:
1. Mecz piłkarski Real Madryt - AC Fiorentina (16.08.2014 r.);
2. Memoriał lekkoatletyczny im. Kamili Skolimowskiej (23.08.2014 r.);
3. Mecz siatkarski Polska - Serbia (30.08.2014 r.);
4. Zawody w windsurfingu (6-7.09.2014 r.);
5. Wyścigi samochodowe Verva Racing (20.09.2014 r.). 

Jak dużych zmian w wyglądzie Stadionu Narodowego wymagało zorganizowanie tych imprez, można zobaczyć na poniższym filmie.


Jak wyjaśniałem kilka miesięcy temu, nowoczesne obiekty sportowe w Polsce mają wpływ na poprawienie poziomu bezpieczeństwa na imprezach sportowych. Jednocześnie ich użyteczność nie ogranicza się do przeprowadzania tylko jednego rodzaju imprez masowych. Współczesne stadiony są zdecydowanie bardziej wielofunkcyjne niż ich poprzednicy sprzed kilku dekad. To właśnie przywołana wielofunkcyjność - choć problemem Stadionu Narodowego jest fakt, że nie da na nim rozgrywać biegów innych niż sprinterskie - oraz konieczność generowania przychodu, powoduje, że na stadionach goszczą nawet te dyscypliny sportu, które rozgrywane są na wodzie lub w rejonach pustynnych. Każda impreza, którą da radę choćby w okrojonej wersji, przenieść na stadion, a która wzbudza zainteresowanie kibiców, jest więc postrzegana jako źródło potencjalnego przychodu. Nie może więc dziwić fakt, że do Stadionu Narodowego przymierzano nawet konkurs skoków narciarskich.

Choć celem powstania obiektu sportowego jest zawsze przede wszystkim stworzenie miejsca do rozgrywania i obserwowania zawodów sportowych, to współcześnie dąży się do tworzenia obiektów multifunkcyjnych. Mają one dać możliwość szybkiego przystosowania do wymagań różnych dyscyplin sportowych. Widzowie mają zaś oglądać zmagania sportowców w maksymalnie komfortowych warunkach. Sam obiekt ma natomiast "żyć" także poza czasem samych zawodów sportowych. Życie zapewniają mu m.in. restauracje, sale konferencyjne czy przestrzenie biurowe.

Takie funkcje spełnia obiekt sportowy dziś. Inaczej postrzegano go ponad pół wieku temu. Niech potwierdzą to słowa głównego architekta Stadionu Dziesięciolecia Jerzego Hryniewieckiego z 1956 r. [1]
Dziś dążymy do pełnej demokratyzacji urządzeń sportowej widowni, cenimy sobie jedność mas społecznych na widowni sportowej i to jest drugi powód, dla którego unikamy dachu nad częścią widowni i dlatego zresztą nie budujemy miejsc stojących. Zresztą solidarność sportowa z zawodnikami walczącymi na nieosłoniętym boisku stwarza także tendencję do nieprzykrywania widowni. Jednorodność miejsc i brak przykrycia dają współczesnym stadionom monumentalną prostotę, nawiązującą do pięknej i szlachetnej tradycji teatru greckiego.

Na koniec małe wyjaśnienie - opisuję tylko jedną arenę Euro 2012, czyli Stadion Narodowy, bo z racji, że codziennie przejeżdżam obok tego obiektu, mogę na bieżąco śledzić, co się na nim dzieje. Nie można też zapominać, że jest to też jedyny obiekt w Polsce, który powstał na Euro 2012, a na którym nie są rozgrywane mecze Ekstraklasy. Osoby zainteresowane finansową stroną działalności Stadionu Narodowego, odsyłam do raportu finansowego, który Spółka PL.2012+ publikuje na stronie internetowej stadionu. Mam też nadzieję, że i pozostałe trzy areny Euro 2012 nie ożywają tylko wówczas, gdy swoje mecze grają na nich Lech Poznań, Śląsk Wrocław i Lechia Gdańsk.


[1] J. Hryniewiecki, Formy stadionów, "Projekt" 1956, nr 2, s. 15 [za:] M. Czubaj, J. Drozda, J. Myszkorowski, Postfutbol. Antropologia piłki nożnej, Gdańsk 2012, s 198.
 

Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment