Rozbiórka stadionu Legii Warszawa w 2008 r. - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
7 sierpnia minęły cztery lata od momentu otwarcia nowego stadionu Legii Warszawa. Zdałem sobie sprawę, że na stadion przy Łazienkowskiej coraz częściej będą przychodzili kibice, którzy nie widzieli ani jednego meczu na starym obiekcie. Jego wysokie płoty, ławki, krzesełka, obskurny catering czy wiecznie brudne toalety będą dla nich jak opowieść o wojach Mieszka I. Choć sport jest wieczną ideą, to jego doczesne przejawy przemijają.

W ostatnich dniach pisałem o fenomenie urban exploration dla Dziennika Turystycznego. Coraz liczniejsze grono miłośników zdobywania terenów opuszczonych i zapomnianych, poszukuje wrażeń w miejscach, które w przeszłości tętniły życiem, a dziś popadają zapomniane w ruinę. Podobnie ma się sprawa z obiektami sportowymi. Przywołany na wstępie stadion Legii Warszawa opuszczony nigdy nie był, ale w jego pobliżu straszyły ruiny basenów. Straszyły, bo przy okazji budowy nowego stadiony baseny zrównano z ziemią. Odchodzą w zapomnienie liczne miejsca, które były magnesem przyciągającym miłośników sportu.


Fenomenem urban exploration jest fakt, że często obiekty, które są celami wypraw jego miłośników, znajdują się bardzo blisko dużych skupisk ludzkich. Ile osób wie, że na warszawskim Mokotowie znajdują się ruiny... skoczni narciarskiej? Kto zdaje sobie sprawę, że na Pradze Południe niszczeje odkryty tor kolarski? Paradoksem jest, że tuż obok tego toru znajduje się nowoczesny stadion lekkoatletyczny. Obiekt tętni życiem. A obok umiera jego starszy kolega. W drugiej połowie lat 90-ych XX wieku chodziłem na ten tor kolarski razem z klasą ze szkoły podstawowej. W ramach akcji sprzątanie świata, sprzątaliśmy kolarski tor klubu Orzeł Warszawa.


O stadionie X-lecia też pamięta już mało kto. A ja jestem dumny, że w 1999 r. na murawie tego stadionu odbierałem nagrodę za zwycięstwo w turnieju o Złotą Piłkę. Jeden raz w życiu miałem też możliwość rozegrania meczu na głównej płycie stadionu X-lecia. Może dla wielu obiekt ten zapisze się w pamięci jako bazar. W cieniu tego obiektu mieszkałem jednak przez blisko 20 lat. Dla mnie stadion X-lecia na zawsze pozostanie wspomnieniem dzieciństwa.




Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment