Zawisza Bydgoszcz świętuje zdobycie Superpucharu Polski 2014 - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Superpuchar Polski w piłce nożnej po raz kolejny okazał się meczem bez jakiegokolwiek prestiżu. Polski Związek Piłki Nożnej dokłada starań, żeby marketingowo opakować swój produkt jak najlepiej. Całość niweczona jest jednak przez fatalny od strony sportowej termin rozgrywania tego spotkania.

Wyznaczając termin meczu o Superpuchar Polski na okres przygotowawczy do kolejnego sezonu PZPN sam strzela sobie w stopę. Oczywiste jest, że zespoły potraktują takie spotkanie jako kolejny sparing. W tym roku dobitnie podkreśliła to Legia Warszawa, która dzień przed rywalizacją o to trofeum, rozegrała sparing z drużyną Hapoel Beer Szewa. To w tym spotkaniu zagrali piłkarze z pierwszej drużyny. Z Zawiszą Bydgoszcz o Superpuchar walczyli zaś głównie zawodnicy z drugiej drużyny. Na pomeczowej konferencji trener legionistów Henning Berg uzasadniał swoją decyzję w następujący sposób:
Sparing mieliśmy zaplanowany dużo wcześniej. Gdybyśmy wtedy wiedzieli, że będzie mecz o Superpuchar Polski, to sparing ustalilibyśmy na inny termin. Mecz towarzyski był dla nas międzynarodowym sprawdzianem. Gdy okazało się, że jest w pobliżu meczu o Superpuchar od razu postanowiliśmy, że więcej szans w walce o to trofeum dostaną młodzi zawodnicy. Prawdopodobnie, gdybyśmy zagrali mocniejszym składem, to mielibyśmy większą szanse na trofeum. Ale my potrzebujemy meczów z dobrymi zagranicznymi drużynami. Ciężko zaś takie sparingi ustalać na początku lipca, gdy większość dobrych lig ma urlop.
Fotoreporterzy podczas meczu o Superpuchar Polski - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Fotoreporterzy podczas meczu o Superpuchar Polski - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Dyskusyjny jest także pomysł rozgrywania meczu na stadionie drużyny, która jest mistrzem Polski. Stawia to w uprzywilejowanej pozycji jeden z zespołów Taką decyzję można po części usprawiedliwić obawą przed pustymi trybunami. Moim zdaniem spotkanie o Superpuchar Polski powinno jednak - tak samo jak finał Pucharu Polski - odbywać się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Finał rozgrywek o PP w sezonie 2013/2014 z udziałem Zawiszy Bydgoszcz i Zagłębia Lubin przyciągnął na trybuny ponad 37 tys. widzów. Cały czas może jednak działaś efekt nowości Stadionu Narodowego. Wiele osób idzie nie tyle oglądać konkretny mecz, co zobaczyć ten obiekt od środka. Nie zmienia to faktu, że oba mecze powinny na stałe być przypisane do jednego stadionu.


W PZPN mogą się obawiać, że rozgrywany w sparingowym terminie mecz o Superpuchar Polski nie przyciągnąłby wielu kibiców. Wczorajsze spotkanie na stadionie Legii oglądało 12 tys. osób. Nie wyglądało to zbyt dobrze. Na blisko dwa razy większym Stadionie Narodowym wyglądałoby to jeszcze gorzej. PZPN może więc chcieć uniknąć pustych trybun, a jednocześnie powoli budować prestiż rywalizacji o Superpuchar Polski. Gdy prestiż zostanie już zbudowany, mecz można przenieść na Stadion Narodowy. Konieczna jest jednak zmiana terminu meczu. Dobrym pomysłem wydaje się powrót do zwyczaju traktowania meczu o Superpuchar Polski jako ostatniego spotkania danego sezonu, które odbywa się tuż przed startem kolejnego sezonu. Zmniejsza się wówczas szansa, że zespoły potraktują spotkanie jako kolejny sparing. Dodatkowo w tym roku Superpuchar pozostał w cieniu mistrzostw świata. Na pomeczowej konferencji niemal nie było dziennikarzy, bo w tym samym czasie zaczynał się półfinałowy mecz Argentyna - Holandia.

Początek meczu o Superpuchar Polski - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Początek meczu o Superpuchar Polski - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Obserwując wczorajszy mecz, łatwo można było zauważyć, że PZPN dokłada starań, żeby swój produkt uczynić profesjonalnym widowiskiem. Wychodzącym na murawę piłkarzom towarzyszyły kłęby dymu i bojowa muzyka. Na środku boiska pojawił się zaś baner reklamujący Superpuchar. Przed rozpoczęciem spotkania piłkarze stali wzdłuż kolejnego baneru nawiązującego do Superpucharu. Samo spotkanie rozgrywane było specjalną piłką (zdjęcie tutaj), a na masztach przed stadionem pojawiły się flagi związane z Superpucharem. Nawiązania do trofeum, o które toczyła się walka nie zabrakło także na bandach wokół boiska, akredytacjach dziennikarskich, składach meczowych i sali konferencyjnej. Można więc stwierdzić, że identyfikacja wizualna produktu jakim jest Superpuchar Polski, została dopracowana.

Sala konferencyjna podczas meczu o Superpuchar Polski - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Sala konferencyjna podczas meczu o Superpuchar Polski - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Zmieniając termin rozgrywania meczu o Superpuchar Polski, w przyszłości także jego miejsce,  oraz organizując go co roku, PZPN może przywrócić prestiż tej rywalizacji. Już dziś widać, że w polskiej piłce pojawiają się profesjonalne pomysły, które zrywają z postrzeganiem PZPN jako bastionu amatorki i tzw. "leśnych dziadków". W 2008 r. mecz o Superpuchar Polski rozgrywany był w Ostrowcu Świętokrzyskim. Wywiady z piłkarzami przeprowadzano tam pod gołym niebem i trudnością było nawet zmieszczenie się na prowizorycznej trybunie prasowej. Trzeba kibicować, żeby te czasy nie wróciły, a Superpuchar Polski był prestiżowym spotkaniem.

Prezentacja drużyn - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Prezentacja drużyn - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl

Bandy reklamujące Superpuchar Polski - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Bandy reklamujące Superpuchar Polski - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl

Reklama Superpucharu Polski na boisku - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Reklama Superpucharu Polski na boisku - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl

Miejsce do prezentacji wygranej drużyny - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Miejsce do prezentacji wygranej drużyny - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl

Składy drużyn - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Składy drużyn - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl

Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment