Kibic ocenia... kibica i widzi wiele pozytywów

Kibice Legii Warszawa podczas meczu z Den Haag - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Przedstawiłem już opinie Polaków o ich rozumieniu terminów "kibic", "kibol" i "chuligan". Okazało się, że dla dużej części respondentów "kibol" to po prostu "chuligan". Z prośbą o wyjaśnienie przywołanych trzech terminów zwróciłem się także do aktywnych - a więc chodzących na mecze u siebie i jeżdżących na wyjazdy - kibiców Legii Warszawa [1]. Jak można było się spodziewać, kibice ocenili siebie zdecydowanie bardziej pozytywnie, nić uczynili to Polacy.

Wyniki odpowiedzi na pytanie o definicję terminu „kibic” wskazują, że kluczowe dla zrozumienia tego terminu są dwie kwestie: oglądanie meczów na żywo oraz aktywny udział w dopingu. Zwracało na nie uwagę ponad 60% osób badanych, które zgadzały się, że oba warunki muszą być spełnione, by ktoś mógł zostać nazwany kibicem. 35,2% respondentów uważa, że kibic unika także bójek. 28,7% jest zaś zdania, że kibic musi być gotowy do bójek z innymi kibicami. Jak widać podejście do sprawy agresji różnicuje osoby, które same są aktywnymi kibicami

Poproszeni o zdefiniowanie terminu „chuligan stadionowy” respondenci najczęściej zwracali uwagę, że jest to osoba, która bierze udział w bójkach (52,6%) oraz niszczy i dewastuje infrastrukturę stadionu (21,5%). Badani zwracali także uwagę, że chuligan to osoba, która nie interesuje się sportem (13,7%) i wykorzystuje go jako okazję do agresywnych zachowań.

Część respondentów definiowała rzeczony termin jako określenie pozytywne (8,2%) i usiłowała tłumaczyć osoby, które uznawane są za chuliganów stadionowych. Jedna z osób badanych wyjaśniała: 
wg mnie są to ludzie dla których zwykłe kibicowanie nie podnosi adrenaliny w stopniu takim jak tego oczekują. Potrafię to zrozumieć ponieważ sam chociaż nie jestem największym fanem ustawek to w momencie gdy jedziemy na wyjazd z przewidzianymi "atrakcjami" jestem napompowany adrenaliną do granic możliwości. Tak samo jak w sytuacji kiedy jadąc nie wiadomo czy ktoś nas po drodze "trafi" czy nie. Wracając do meritum - normalni ludzie z trochę bardziej ekstremalnym hobby. Oczywiście mówię tu o ludziach aktywnie jeżdżących za Legią a nie przypadkowych bramkarzach, sterydowcach czy kryminałach.”
Kibice Legii Warszawa podczas meczu z Den Haag - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl

Odpowiedzi respondentów wskazywały także, że część z nich uważa, że mianem chuliganów stadionowych określana jest zbyt duża grupa osób, które pojawiają się na stadionach. Wyraźnie ujawnia się tu podział na chuliganów, których aktywność ogranicza się do demolowania i dewastacji mienia oraz bicia osób bezbronnych. Takie osoby często oceniane są negatywnie. Osoby badane inaczej oceniały jednak chuliganów, którzy biorą udział w umawianych bójkach. Dobrze obrazuje to odpowiedź jednego z respondentów. 
Człowiek który powinien być taktowany jako przestępca, lecz nie można mylić chuligana stadionowego z osobami, które umawiają się na honorowe walki. To ich sprawa czy chcą się bić czy nie.” 
Badani zwracali także uwagę, że termin „chuligan stadionowy” jest wyrażeniem, którym określane są także osoby, które agresywnie zachowują się poza stadionami. Sam termin wskazuje zaś, że do chuligańskich czynów dochodzi tylko na stadionie. Z tego powodu 4,4% respondentów uważało, że taki termin nie istnieje.    

Odpowiedzi respondentów, którzy zostali poproszeni o podanie definicji terminu „kibol”, wskazują, że dla blisko połowy (49,5%) osób badanych uznaje go za określenie pozytywne. Kibol utożsamiany jest tu z fanatykiem i ultrasem, czyli osobami, które są bardzo mocno zaangażowane w dopingowanie swojego klubu. Wynika to z faktu, że popularny obecnie termin, w świecie kibiców istniał już dużo wcześniej. Oznaczał właśnie najbardziej fanatycznych kibiców. Zgodnie z odpowiedzią jednego z respondentów kibol to 
osoba dla której ukochany klub to coś więcej niż 90 minut w tygodniu podczas domowego meczu. Osoba dla której klub piłkarski, to nie zwykła instytucja tylko pasja życiowa dla której jest wstanie zrobić przemierzyć wiele kilometrów. "Szkoła, praca, dziewczyna, rodzina wszystko to nie obchodzi dziś mnie kiedy gra ukochana drużyna, której dawno oddałem serce swe...")”.                   
Jednocześnie media lansując „kibola”, nazywały w ten sposób wszystkie osoby, które nie pasowały do modelu konsumenta widowiska sportowego. Kibol uznawany jest więc za wymysł mediów (20,5%). W wyniku przekory za kiboli uznawać zaczęły się więc nawet oso-by, które są zwykłymi kibicami. Widać to po częstotliwości pojawiania się odpowiedzi „zwykły kibic” (15%).

Dla części respondentów kibol ma znaczenie negatywne i jest równoznaczny z chuliganem (5,5%). Jak wyjaśniał jeden z badanych:
Są to osoby często chore psychicznie dla których wyładowanie agresji na przedmiotach martwych lub innych ludziach sprawia im przyjemność”.
Niektórzy z badanych zwracali także uwagę, że słowo kibol pochodzi z gwary wielkopolskiej i oznacza kibica mocno zaangażowanego we wspieranie klubu. Jest to prawdą i pokazuje, że media przejęły ten termin i nadały mu inne – pejoratywne – znaczenie.




[1] Badanie przeprowadzono na grupie 652 osób. Zastosowanych zostało pięć pytań filtrujących, których zadaniem było wykluczenie osób nie spełniających wymagań badania. Badani byli kibice Legii Warszawa z przynajmniej rocznym stażem kibicowskim, którzy regularnie chodzą na mecze w Warszawie oraz byli na przynajmniej jednym meczu wyjazdowym Legii, drużyn z nią zaprzyjaźnionych lub reprezentacji Polski. Warunki spełniły 293 osoby (258 mężczyzn i 35 kobiet). 

Podobny temat. Może Cię zainteresuje.



Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment