Recenzja: Rycerze w szalikach


Tomek Milczarz - Rycerze w szalikach
Od kilku lat na polskim rynku pojawia się coraz więcej książek dotyczących kibiców. Jedną z nich jest dzieło Tomka Milcarza "Rycerze w szalikach. Subkultura chuliganów piłkarskich w świetle koncepcji Ericha Fromma". Autor usiłuje w nim poszerzyć wiedzę o szalikowcach oraz znaleźć odpowiedź na pytanie o przyczyny agresywnych zachowań kibiców. W swojej pracy poszedł jednak na skróty.

Książka Milcarza jest zapisem jego pracy magisterskiej, która w 2004 r. powstała na Uniwersytecie Gdańskim. Siłą rzeczy materiał faktograficzny musiał więc dotyczyć lat wcześniejszych. Sam autor precyzuje, że podczas pisania posiłkował się m.in. własnymi obserwacjami, których dokonał w drugiej połowie lat 90. na stadionach trójmiejskich klubów.

W pracy bez problemu dostrzec można, że opisywani są kibice właśnie z lat 90. - a nawet 80. - a nie choćby z początków XXI w. Świadczy też o tym częste odwoływanie się do książek Romana Zielińskiego (Pamiętnik kibica. Ludzie z piętnem Heysel) i Przemysława Piotrowskiego (Szalikowcy. O zachowaniach dewiacyjnych kibiców sportowych). 

Na potrzeby swojej pracy Milcarz stworzył typ idealny szalikowca – o negatywnym znaczeniu słowa kibol w 2004 r. mało kto słyszał. Idealny szalikowiec to osoba przejawiająca skłonność do przemocy, emocjonalnie identyfikująca się z drużyną, odczuwająca emocjonalną więź z grupą kibiców oraz przynajmniej sporadycznie jeżdżąca na mecze wyjazdowe. Sam autor przyznaje, że na wyjeździe nigdy nie był, ale nie przeszkadza mu to w zajmowaniu się i tą częścią aktywności szalikowców. Bo właśnie idealny typ szalikowca jest przedmiotem badań.


Konfrontując obraz szalikowców ze średniowiecznymi rycerzami, Milcarz dochodzi do wniosku, że obie grupy mają wiele wspólnych elementów. Myli się jednak osoba, która uważa, że rycerskość traktowana jest w książce jako coś pozytywnego. Zdaniem autora szalikowców i rycerzy łączy m.in. wierność, waleczność, odwaga, bycie zagrożeniem dla otoczenia, narcystyczna tendencja do wysłuchiwania opowieści o swoich dokonaniach, szaleńcza miłość (rycerzy do kobiet i szalikowców do klubu). Ustawka ukazana zaś jest jako zmaganie na kształt turniejów rycerskich. Jak łatwo zauważyć, jeżeli kibice są rycerzami, to i tak tradycyjnie przypisano im rolę czarnych charakterów, które są zagrożeniem dla spokojnego ogółu.

Jeszcze ciekawiej robi się, gdy autor postanawia wykorzystać koncepcje Ericha Fromma do poszukiwania przyczyn agresywnych zachowań kibiców. Idąc tropem angielskich socjologów, Milcarz dochodzi do wniosków, że agresywni szalikowcy to w większości osoby z nizin społecznych, które nie potrafią poradzić sobie w sytuacji, gdy otrzymują wolność. W związku z tym uciekają od niej, a rozwiązanie problemu swojego zagubienia znajdują w grupach kibicowskich, które dają im oparcie i poczucie wartości. Właśnie w grupie szalikowców jednostka ma "rezygnować z własnej niezależności i indywidualności poprzez sadystyczno-masochistyczne zespolenie się z czymś na zewnątrz od człowieka". Tym "czymś na zewnątrz" jest oczywiście klub. Miłość do niego szalikowiec ma wyznawać aż po masochistyczne przywiązanie. Na poparcie tej tezy autor przytacza m.in. napis z flagi "Cały nasz chuligański trud" i fragment piosenki kibiców Śląska Wrocław "Pójdziemy aż po życia kres".

W konkluzji swojej pracy Milcarz dochodzi do wniosku, że szalikowcy nie spełniają wszystkich kryteriów zdrowia psychicznego w ujęciu Fromma. Ma o tym świadczyć fakt rzekomej niezdolności tworzenia czegokolwiek przez kibiców. Co prawda autor zwraca uwagę, że szalikowcy tworzą m.in. flagi, ale nie ma być to prawdziwa twórczość. Jako przykład flagi przywołane jest płótno Arki Gdynia z napisem "Arkaida".

W książce Milcarza dostrzec można kilka minusów. Nie chodzi tylko o poglądy i wnioski przytoczone powyżej. Trudno jednak zrozumieć czemu autor pisząc swoje dzieło w 2004 r. opisuje kibiców sprzed dekady a nawet dwóch. Początek XXI w. to okres intensywnego rozwoju ruchu ultras na trybunach oraz powstawanie kibicowskich stowarzyszeń. Milcarz zdaje się jednak nie zwracać na to uwagi, a ultrasów ukazuje jako spokojniejszych chuliganów, którzy interesują się organizacją dopingu. Pomijając twórcze działanie ultrasów i kibicowskich stowarzyszeń, autor ukazuje jedynie fragmentaryczny obraz świata szalikowców. Pewnym usprawiedliwieniem jest fakt, że książka Milcarza powstała w czasach, gdy istniało bardzo mało polskojęzycznych pozycji o kibicach. Siłą rzeczy autor musiał odwoływać się do wspomnianej pracy Piotrowskiego. Czerpał też z "To My Kibice" oraz zinów "Szalikowcy-zine" i "Szalikowcy". Mimo to szkoda, że książka nie wyszła poza utarty schemat, a tylko usiłowała znaleźć nowe odpowiedzi na pytanie dlaczego kibice są źli. 


Tytuł: Rycerze w szalikach. Subkultura chuliganów piłkarskich w świetle koncepcji Ericha Fromma
Autor: Tomek Milcarz
Rok wydania: 2006
Liczba stron: 142
Wydawnictwo: My Book
Cena: wersja książkowa ok. 20-28 zł, ebook - 15 zł



Tomek Milczarz - Rycerze w szalikach

Artykuł ukazał się w serwisie Legionisci.com



Przeczytaj recenzje innych książek 
Piotr Chlebowicz "Chuligaństwo stadionowe. Studiumkryminologiczne"
Ramón Spaaij "Understanding Football Hooliganism : A comparison of Six Western European Football Clubs"
Tomasz Łatak "Polscy kibice-chuligani"



Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment