Kibice okiem policjanta - lata 90. wiecznie żywe


Kask hiszpańskiego policjanta - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl
Ostatnio trafiłem w internecie na publikację przygotowaną przez Szkołę Policji w Katowicach. Dokument opracowany przez mł. asp. mgr Tomasza Łataka zatytułowany jest "Polscy kibice-chuligani" i łatwo domyślić się jakiej tematyki dotyczy. Ponieważ jest to publikacja całkiem nowa - ukazała się w 2011 r. - z chęcią zacząłem ją czytać.

Po pierwsze chciałem zobaczyć, jak obecnie środowisko kibiców postrzegane jest przez policję. Po drugie nie jest rzeczą łatwą dotrzeć do takich raportów autorstwa policjantów. Po lekturze niestety mam dziwne odczucie, że niektórzy nadal żyją w latach 90-ych XX wieku.

27-stronicowa publikacja składa się z trzech części.
I. Funkcjonowanie subkultury szalikowców w Polsce.
II. Największe ekscesy chuligaństwa stadionowego na świecie i w Polsce.
III. Policja a kibice.
Już po objętości można domyślać się, że w dokumencie podejmowany temat nie został omówiony w sposób wyczerpujący. Oczekiwać jednak można, że autor przedstawi najważniejsze i przede wszystkim aktualne informacje dotyczące środowiska kibiców piłkarskich w Polsce. Niestety czytelnik, który zabiera się do lektury z takim nastawieniem, musi przygotować się na duży zawód.

Dokument autorstwa mł. asp. Tomasza Łataka przedstawia środowisko kibiców, ale z perspektywy lat 80-ych i 90-ych XX w. Wystarczy zapoznać się chociażby z bibliografią, by zauważyć, że autor bazuje na pozycjach wydanych w większości kilkanaście lat temu. Opisywały one ówczesny stan w sposób dobry, ale nie można nie zauważyć, że w XXI w środowisko kibiców i ich zachowanie na trybunach uległy zdecydowanym zmianom.

Właśnie ukazanie kibiców z lat 90-ych i przyjęcie, że od tamtej pory nic się nie zmieniło, jest największym mankamentem omawianego dokumentu. Wszak został wydany w 2011 r. i jak wynika ze wstępu pisany jest z myślą o Euro 2012. Dla osoby, która przynajmniej sporadycznie pojawia się na stadionach w Polsce, zaskoczeniem może być więc np. taki pogląd:
Szalikowcy ubierają się w kurtki typu flayers, które na stadionie przewracają pomarańczową podszewką na wierzch.
Podobnych przykładów można niestety w pracy znaleźć więcej. Zastanawiające jest na jakich źródłach autor opiera pogląd, że na stadionach w Polsce jest coraz bardziej niebezpiecznie? Czyżby nie znał danych publikowanych w Raportach dotyczących imprez masowych? Trudno też zrozumieć jak pogodzić fragment, w którym autor wyjaśnia, że kibice na stadionach zasłaniają twarz kominiarkami lub chustami (uniemożliwia to identyfikację i powoduje bezkarność kibiców) z późniejszym odesłaniem do Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, która w art. 57a stwierdza:
Kto w miejscu i czasie trwania masowej imprezy sportowej używa elementu odzieży lub przedmiotu w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia rozpoznania osoby, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 2000zł
Jest to zastanawiające tym bardziej, że w Polsce nie brakowało sytuacji, w których kibice byli karani właśnie za zasłanianie twarzy w czasie meczu.

Po lekturze omawianego dokumenty można mieć wrażenie, że autor swoją wiedzę oparł jedynie na publikacjach sprzed kilkunastu lat. Co bardziej niepokojące, chyba nie miał okazji zweryfikować jej osobiście, wybierając się na dowolny mecz w Polsce. Zaowocowało to publikacją, w której stadiony w Polsce cały czas mają trybuny z drewnianymi ławkami, młyny znajdują się na trybunie naprzeciwko trybuny honorowej (zjawisko już bardzo rzadkie), kibice chodzą w kurtkach flayersach, gwałcą podróżnych w "pociągach grozy", a ich ulubioną rozrywką jest zdobywanie sektorów zajmowanych przez fanów przeciwnej drużyny.

Uśmiech na twarzy mogą wywołać zaś fragmenty, z których można się dowiedzieć, że ultrasi "zakładają na głowę flagi" (sic!) oraz przytoczenie "Dekalogu kibica", którego źródłem jest dział... humoru na jednej z internetowych stron kibiców Widzewa Łódź. 

Mimo zanurzenia w latach 90-ych XX w, autor dochodzi jednak do wniosków, że bezpieczeństwo na stadionach wymaga podmiotowego traktowania kibiców i dostrzeżenia, że w niektórych sytuacjach wina leży także po stronie służb mundurowych. Takie wnioski autor podaje jednak na sam koniec swoich rozważań. Wcześniej postuluje zaś "ustawiczne zwiększanie roli służb porządkowych". Najwidoczniej na opinię o środowisku kibiców - nie z lat 90-ych a współczesnym - z punktu widzenia policji trzeba jeszcze poczekać.
 
Omawianą publikację można znaleźć pod tym adresem.

Tytuł: Polscy kibice-chuligani
Autor: Tomasz Łatak
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 27
Wydawnictwo: Wydawnictwo Szkoły Policji w Katowicach
Cena: wersja pdf dostępna bezpłatnie (kliknij!)

Tomasz Łatak - Polscy kibice-chuligani




Przeczytaj recenzje innych książek 
Piotr Chlebowicz "Chuligaństwo stadionowe. Studiumkryminologiczne"
Tomek Milcarz "Rycerze w szalikach. Subkultura chuliganówpiłkarskich w świetle koncepcji Ericha Fromma"
Ramón Spaaij "Understanding Football Hooliganism : A comparison of Six Western European Football Clubs"



Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment