Kibic wiesza szalik na kołku

Kibice podczas meczu Werder Brema - AC Milan - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.plWierność kibiców wobec drużyny, którą wspierają jest faktem, o którym przekonani są nie tylko sami fani, ale również osoby postronne. Potwierdzają to wyniki badań przeprowadzonych na kibicach. Dlaczego więc w takim razie wśród aktywnych fanów dominują osoby młode? Nawet pobieżna obserwacja środowiska kibiców wskazuje, że na trybunach starsi fani stanowią zdecydowaną mniejszość. Przekonałam się o tym sam w swoim badaniu, w którym wśród 293 respondentów zaledwie 35 miało 30 lat lub więcej.

Pytanie o niezbyt liczną grupę starszych kibiców, jest pytaniem o przyczyny zaprzestawania bycia aktywnym na trybunach wraz z wiekiem. Prawidłowość ta jest widoczna i wymaga głębszej analizy.


Kwestię wykruszania się starszych kibiców na początku lat 90-ych XX wieku zauważył w swojej książce fan Śląska Wrocław Roman Zieliński.
Niektórym fanatyzm mija. Z reguły czynnikiem zmieniającym, nie tyle sposób myślenia, ale hierarchię potrzeb życiowych jest wojsko. Kiedyś stosunkowo rzadziej następowały "powroty" do przedwojskowych zainteresowań tych, co odbębnili swoje w armii. Ostatnimi czasy to zjawisko jest coraz częstsze. Wiąże się to między innymi z coraz wyższą średnią wieku wśród fanów. Łatwo o powrót do rówieśników.
Inni odpadają od towarzystwa z uwagi na poderwanie panienki. "Dupa mu zawróciła w głowie" - często mówi się pod adresem dawno niewidzianych kolesiów. Czasem, gdy pierwsza fascynacja laską minie potrzebny jest jednak stary, wyzwalający w człowieku odmienny stan uczuć model zachowań. Jeśli przez okres zakochania grupa się nie rozpadła, Romeo często wraca do niej. Dlaczego tak jest - nie wiem. Z tymi pytaniami należy się zwrócić do socjologów. Zresztą nieistotne motywy. Liczą się fakty [1].
Kwestia zaprzestawania bycia aktywnym kibicem, była jednym z aspektów przeprowadzonego przeze mnie badania [2].


Na przedstawionym powyżej wykresie zaprezentowano odpowiedzi kibiców, którzy wskazywali przyczyny swojego ewentualnego zaprzestania pojawiania się na trybunach. Rozróżnić trzeba bowiem fakt przemiany z aktywnego fana w jego bierny odpowiednik od całkowitego - w tym również mentalnego - oddzielenia się od wspieranej drużyny. O ile faktycznie możliwe jest swoiste ostudzenie uczuć względem swojego klubu, to bardzo rzadko dochodzi do sytuacji, w której po wycofaniu się z życia kibicowskiego, następuje całkowite zobojętnienie na dalsze losy drużyny.

Badani kibice mieli możliwość wyboru więcej niż jednej odpowiedzi. Na pierwszy plan wysuwają się trzy powody wybierane przez fanów. Można je zaliczyć do grupy związanej ze stanem zdrowia oraz z sytuacją materialną. Najczęściej wybieraną odpowiedzią są "problemy zdrowotne własne lub kogoś z najbliższych". Zdrowie jest wartością wysoko cenioną w naszym społeczeństwie, choć kibice cenią je zdecydowanie słabiej niż robią to Polacy. (Więcej o wartościach cenionych przez kibiców już wkrótce.) Jednak to właśnie kłopoty zdrowotne najczęściej skłaniają do zaprzestania bycia kibicem.

Kolejne dwie odpowiedzi dotyczą spraw materialnych. Zarówno "problemy finansowe", jak i "obowiązki zawodowe" wskazują, że aspekt finansowy może mieć wpływ na bycie aktywnym kibicem. Jak zostało ukazane w przypadku badania wierności kibiców, sprawy zawodowe są zaniedbywane przez nich rzadziej niż sprawy osobiste. Potwierdzają to przedstawione powyżej wyniki. Jeśli pogodzenie pracy i pasji kibicowania powoduje konflikt interesów, może dojść do sytuacji, w której nastąpi wycofanie się z aktywnego - zakładającego chodzenie na mecze - wspierania drużyny. Przyczyna jest tu prosta - bez środków finansowych, które daje praca zawodowa, człowiek nie może nie tylko pozwolić sobie na kupowanie biletów, ale również na utrzymanie godnego poziomu życia. Praca może też zajmować czas, w którym odbywają się mecze. Nie zawsze można sobie pozwolić na dzień urlopu, by pojechać na wyjazdowe spotkanie.

Kibice podczas meczu Werder Brema - AC Milan - fot. Tomasz Janus / sportnaukowo.pl

Osobną, ale nie mniej istotną kwestią, pozostaje sprawa cen biletów na mecze piłkarskie. Wyprawa na stadion w niektórych przypadkach przewyższa kosztami wizytę w kinie czy w teatrze. Jest kosztowna, więc jeśli pojawiają się problemy finansowe, w pierwszej kolejności człowiek rezygnuje z tego, co nie jest mu niezbędne. W niektórych sytuacjach ludzi na bycie kibicem po prostu nie stać. Nie jest to charakterystyczne tylko dla dzisiejszych czasów. I przed laty pod stadionem pojawiali się młodzi adepci sztuki kibicowania, którzy prosili o wsparcie w zakupie biletu. Różnica polega na tym, że kiedyś wejściówki były tańsze, łatwiej można było wejść na mecz, dając "w łapę" ochroniarzowi, czy dostać się pod opiekę starszego kibica, który wprowadzał na stadion metodą "na wujka".
Ciekawych informacji dostarcza również analiza poglądów na dopuszczalność zaprzestania bycia kibicem ze względu na wiek osób badanych. Uzyskane wyniki wyraźnie wskazują, że wraz ze wzrostem wieku maleje odsetek osób, które jednoznacznie odrzucają możliwość zaprzestania bycia kibicem. O ile w najmłodszej grupie wiekowej odpowiedzi "zdecydowanie nie" udziela połowa respondentów, to w najstarszej grupie wiekowej odpowiedź tą wybiera co trzeci kibic. Widoczny jest spadek radykalizmu i bezwarunkowego zaangażowania kibiców wraz ze wzrostem ich wieku.

W oparciu o powyższe dane można z pewną dozą ostrożności postawić tezę, że starsi kibice (grupa wiekowa powyżej 30 lat), to osoby o zdecydowanie większym doświadczeniu życiowym niż ich młodsi koledzy. Pula ich przeżyć jest bogatsza i z tego powodu zdają sobie sprawę, że istnieją argumenty i sytuacje życiowe, które mogą zakończyć ich kibicowską "karierę". Z punktu widzenia młodych fanów takie zdarzenie może wydawać się równie abstrakcyjne, jak istnieje Yeti. Można przypuszczać, że w swoim życiu kibice z młodszych grup wiekowych nie doświadczyli jeszcze problemów osobistych i zawodowych związanych z aktywnym udziałem w życiu kibicowskim. Taka swoista niewiedza i niewielkie doświadczenie życiowe jest jednak typowe dla ludzi młodych i to nie tylko kibiców. Z biegiem lat życie weryfikuje ich poglądy. Z tego powodu ciekawą grupą są starsi kibice. Wyniki badań przeprowadzonych na nich zaprezentuję w niedalekiej przyszłości.


[1] Zieliński R., Pamiętnik kibica. Ludzie z piętnem Heysel. Wrocław, 1993, s. 168.


[2] Badanie przeprowadzono na grupie 652 osób. Zastosowanych zostało pięć pytań filtrujących, których zadaniem było wykluczenie osób nie spełniających wymagań badania. Badani byli kibice Legii Warszawa z przynajmniej rocznym stażem kibicowskim, którzy regularnie chodzą na mecze w Warszawie oraz byli na przynajmniej jednym meczu wyjazdowym Legii, drużyn z nią zaprzyjaźnionych lub reprezentacji Polski. Warunki spełniły 293 osoby (258 mężczyzn i 35 kobiet).


Print Friendly and PDF

Tomasz Janus

Sportowy fanatyk, który łączy pasję kibicowania i uprawiania nauki. Nieustannie poszukuje odpowiedzi na pytanie jak działa świat sportu, nauki, kibiców i biznesu. Więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment